Bez siłowni. Bez liczenia. Bez walki.
Tylko 15 minut rano — i ciało, które w końcu może odpuścić.
Fajnie, że jesteś. 🤍
Chcę Ci powiedzieć coś, czego większość programów odchudzających nie powie — bo im na tym nie zależy.
Twoje ciało nie jest uparte. Nie sabotuje Cię. Ono robi dokładnie to co ma robić — kiedy przez lata żyłaś w napięciu.
Zmień sygnał. Ciało zrobi resztę samo.
Znam to uczucie. Ósmą sukienkę w przymierzalni i myśl — żadna nie jest "ta". I gdzieś wiesz, że to wcale nie chodzi o sukienkę.
"Przestałam wchodzić na wagę. Potrafię założyć sukienkę — a wcześniej to tylko do ślubu i od wielkiego dzwonu. Zaczęłam szanować ciało. Dalej dużo go jest, ale nie walczę z nim, tylko zaczynam dbać. Dla mnie to dużo. Przebudowa relacji z ciałem trwa. To był dobry kurs."
— MartaPrzez lata walczyłam z własnym ciałem. Siłownia, liczenie, dyscyplina. I ciało odpowiadało napięciem, a nie zmianą. Dopiero gdy zaczęłam pracować z układem nerwowym — coś się przestawiło. Nie z dnia na dzień. Ale stopniowo, bez walki.
Ciało, które pokochasz. Nie to, którego oczekiwali inni,
tylko to, które jest naprawdę Twoje
Efekty uboczne
Co się u mnie zmieniło to…
Ogólnie życie spowolniło i jestem szczęśliwa. Chciałabym robić wszystkie ćwiczenia codziennie, bo mam poczucie, że jedno to za mało 🙈
Trzy oddechy wystarczą żeby poczuć jak ciało zaczyna odpuszczać napięcie.
Wyobraź sobie mieć to zawsze przy sobie — kiedy stoisz przed decyzją, kiedy czujesz ścisk, kiedy głowa gna za szybko.
Twoje ciało nie jest problemem do rozwiązania.
Jest miejscem, do którego możesz wrócić.
Dostajesz pierwsze audio rano. Słuchasz. Gdzieś w barkach coś odpuszcza — może trochę, może dużo. Myślisz: okej, to nie jest to co zwykle.
Budzisz się i przez chwilę nie ma tego komentarza. Może śpisz lepiej. Może masz więcej energii. Zaczynasz myśleć, że tym razem naprawdę może być inaczej.
Patrzysz w lustro. Może coś się zmieniło fizycznie, może nie. Ale sposób w jaki na siebie patrzysz — jest inny. Masz więcej miejsca na siebie samą. I to czuć.
To jest coś niesamowitego. Naprawdę tak proste rzeczy — a dały mi taką ogromną ulgę. Odkąd jesteśmy tu razem, widzę w sobie ogromne zmiany. Nie chodzi o to, że życie daje mi taryfę ulgową — po prostu jakoś łatwiej przechodzę przez życiowe wyzwania.
Czuję niesamowitą lekkość w ciele. To, co wcześniej było dla mnie niemożliwe — stawianie granic, mówienie jasno, co mi służy, a co nie — teraz przychodzi o wiele prościej. Kiedyś miałam poczucie, że coś przez to tracę. Dziś wiem, że zyskuję niesamowity spokój.
Małymi krokami, z uważnością na siebie, z byciem po swojej stronie — to naprawdę działa. Cudownie jest słyszeć głos własnego ciała i odważyć się za nim pójść.
Jeśli czytając lewą kolumnę pomyślałaś "tak, to ja" — jesteś gotowa.
Skoczę razem z Tobą. 🤍
Te nagrania robię z mojego domu, z kanapy, z mikrofonem w ręku. Nie w studiu. Czasem słychać życie za oknem, moje oddechy, moment kiedy szukam słowa.
Dla mnie to jest część tego, co oferuję — prawda i obecność, nie produkcja. Wrażliwe kobiety, dla których tworzę ten program, wyczuwają "wyprodukowane" i to je odpycha. Więc wybieram inaczej.
Jakość jest dobra — używam mikrofonu, dbam o dźwięk. Ale to nie jest gładki, wypolerowany kurs online. To jest nauczycielka obok Ciebie, prawdziwa.
"Generalnie nie lubię medytacji. Ale stwierdziłam, że spróbuję i… było głęboko. Bardzo dobrze postawione pytania. Czuć empatię i zrozumienie. To budzi zaufanie do procesu."
— Marzena, III edycja147 PLN · start 17 września
Praktyki, losowanie, dziennik — na miejscu, bez logowania. Otwierasz link na telefonie i zaczynasz.
Przez 21 dni przechodzimy proces razem, w jednym rytmie. Wspólna przestrzeń, w której nie idziesz sama — możesz się odezwać, kiedy zechcesz.
Konkretne ćwiczenia z ciałem — nie teoria. Każdy dzień buduje na poprzednim.
Po 21 dniach aplikacja zostaje z Tobą. Losujesz dalej, wracasz do praktyk i do swoich notatek, kiedy tylko chcesz.
Każdego ranka inne ćwiczenie somatyczne. Poznajesz siedem praktyk, po jednej dziennie, a do każdej krótką lekcję: dlaczego działa. Układ nerwowy przyzwyczaja się do pracy z ciałem bez przeciążenia. Nie wiesz co będzie jutro — i to jest celowe.
Praktykę losujesz w aplikacji. Możesz zrobić jedno ćwiczenie, możesz trzy — zależnie jak się czujesz. Małe zaskoczenie też dobrze działa na układ nerwowy. Zaczynasz budować własny rytm.
Do praktyki dokładamy muzykę dobraną pod regulację układu nerwowego — codziennie 3 utwory, żeby ciało nie wpadło w rutynę. Na koniec masz pełną listę ćwiczeń i playlistę — i możesz z tym iść dalej samodzielnie.
Do każdej praktyki dostajesz krótką lekcję głosową dlaczego — i jak to działa,
tak żeby umysł nie generował oporu. Ciało zazwyczaj czuje różnicę szybciej.
Razem z programem dostajesz dostęp do prostego dziennika online — miejsca, w którym możesz codziennie zapisać jaką praktykę zrobiłaś, jak się czujesz i co się zmieniło.
Wszystkie Twoje notatki zostają na Twoim urządzeniu. Nikt ich nie widzi — nawet ja. To Twoja przestrzeń, do której możesz wracać.
"Jestem wdzięczna za ten kurs, takie NIC. 7 ćwiczeń i wariacje na ich temat, tyle wniosły w mój komfort. Wdzięczna jestem i dalej uczę się tego niby NIC, kilka ruchów tylko dla siebie."
— Uczestniczka II edycji
Nie piszę do Ciebie z drugiego brzegu. Piszę z drogi.
Przez lata walczyłam z własnym ciałem. Siłownia, liczenie, dyscyplina. I ciało odpowiadało napięciem, a nie zmianą. Dopiero praca z układem nerwowym zmieniła coś, czego głowa zmienić nie mogła.
Czasami nadal tam jestem — w tych miejscach. Ale wiem już jak iść. I tego właśnie Cię tu nauczę.
Nie ze szczytu. Obok.
Poznaj moją historię →Przerobiłam w swoim życiu mnóstwo różnych "podejść". Ten kurs — a jestem dopiero w 2/3 całego programu — dał mi więcej niż wszystkie terapie. Zarówno te w nurcie akademickim, jak i te niekonwencjonalne. Z pozoru bardzo proste "ćwiczenia" robią tak cudowną robotę, że nawet to trudno opisać słowami. Polecam z całego serduszka.
Miejsca ograniczone ze względu na format grupy.
Wspólny start 17 września — dostęp do aplikacji dostajesz dzień przed.
Jeśli po pierwszych 3 dniach poczujesz, że to nie jest dla Ciebie — napisz do mnie. Zwrócę Ci całą kwotę. Bez pytań, bez tłumaczenia się. Przestrzeń Obecności ma działać tylko wtedy, gdy czujesz się zaproszona — a nie uwiązana.
Nie musisz się odwdzięczać. Nie musisz być gotowa na wszystko. Wystarczy te 15 minut rano i trochę ciekawości — co się stanie, jeśli zamiast walczyć, zaczniesz słuchać.
Twoje ciało przez lata próbowało Ci coś powiedzieć. Nie że jest za duże. Nie że jest za małe. Że potrzebuje bezpieczeństwa, żeby móc odpuścić.
Skoczę razem z Tobą.
W miejsce, które już na Ciebie czeka.
147 PLN · start 17 września
Znajdź mnie tutaj
Przestrzeń Obecności ma działać tylko wtedy, gdy czujesz się zaproszona — a nie uwiązana. 🤍